Wywiad: „Wspólnie przeciw skutkom zmian klimatu na pograniczu polsko-słowackim. Zarządzanie kryzysowe w teorii i praktyce”

Wywiad: „Wspólnie przeciw skutkom zmian klimatu na pograniczu polsko-słowackim. Zarządzanie kryzysowe w teorii i praktyce”

23.04.2026

Kontynuujemy serie wywiadów pokazujących jak polsko-słowackie pogranicze staje się bezpieczniejsze, bardziej odporne na klęski żywiołowe i lepiej przystosowane do zmian klimatu.

W 2026 roku zaprezentujemy efekty kilkunastu transgranicznych projektów, zrealizowanych dzięki wsparciu Funduszy Europejskich w ramach Programu Interreg Polska – Słowacja 2021 – 2027.   

Z wywiadów dowiecie się m.in. jaki wpływ na codzienne życie mieszkańców i turystów mają wspólne polsko-słowackie inicjatywy realizowane ponad granicami.

Rozmawiamy zarówno z partnerami projektów jak i ich końcowymi odbiorcami.

Wywiady realizujemy w ramach hasła: Bezpieczniejsze polsko-słowackie Pogranicze dla Wszystkich!

Aktualne wywiady przeprowadził Tomáš Bela z Regionalnego Punktu Kontaktowego Programu w Żylińskim Kraju Samorządowym z przedstawicielami projektu „Wspólnie przeciw skutkom zmian klimatu na pograniczu polsko-słowackim. Zarządzanie kryzysowe w teorii i praktyce”.

W pierwszej części wywiadu udział wzięła przedstawicielka partnera projektu, z kolei w drugiej części przedstawiciel straży pożarnej, która skorzystała z efektów projektu.

Czy mogłaby Pani krótko się przedstawić i opisać, jaką rolę pełniła Pani w projekcie?

Nazywam się Andrea Korčušková, pracuję w mieście Trstená jako samodzielny referent merytoryczny w wydziale administracji wewnętrznej i spraw socjalnych. W ramach realizacji projektu „Wspólnie przeciw skutkom zmian klimatu na pograniczu polsko-słowackim. Zarządzanie kryzysowe w teorii i praktyce” pełniłam funkcję menedżera projektu po stronie słowackiego partnera – miasta Trstená – oraz koordynatora ds. współdziałania zadań projektowych wszystkich partnerów (komunikacja z partnerem wiodącym i pozostałymi partnerami przy realizacji ich działań).

Co było głównym celem Państwa projektu i na jaki problem odpowiadał?

Głównym celem projektu było zwiększenie efektywności i sprawności działania Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP/DHZ) na pograniczu polsko-słowackim w zakresie łagodzenia skutków klęsk żywiołowych wywołanych zmianami klimatu na obszarze wokół Tatr. Cel ten osiągnęliśmy poprzez zapewnienie specjalistycznego wyposażenia materiałowo-technicznego dla OSP, przeprowadzenie specjalistycznych szkoleń zawodowych (przygotowanie merytoryczne członków OSP, kurs pierwszej pomocy), a wszystko to zweryfikowaliśmy podczas ćwiczeń taktycznych (symulowane akcje ratunkowe) na terenie miasta Trstená. W ćwiczeniach uczestniczyli wszyscy partnerzy projektowi ze Słowacji i Polski wraz z partnerem wiodącym. Jednocześnie stworzyliśmy ze wszystkimi partnerami wspólny system współpracy, tzw. „Plan Działania”, a na zakończenie projektu przygotowaliśmy dwujęzyczny (polsko-słowacki) materiał promocyjny pod nazwą „Wspólnie przeciw skutkom zmian klimatu na pograniczu polsko-słowackim”, który służy informowaniu opinii publicznej, oferując porady i instrukcje, jak łagodzić skutki zmian klimatycznych.

Jak zrodził się pomysł na projekt, kto był jego inicjatorem i jak znaleźli Państwo partnera/partnerów projektu?

Miasto Trstená jest członkiem ugrupowania Euroregion Tatry oraz Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej TATRY s r. o., które zrzeszają samorządy i stowarzyszenia na pograniczu, by wspólnie rozwiązywać problemy polsko-słowackiego pogranicza. Pomysł zrodził się bezpośrednio w terenie – jesteśmy obszarem podtatrzańskim, gdzie w terenach górskich dochodzi do wielu klęsk żywiołowych, w dużej mierze spowodowanych zmianami klimatu. Były to powodzie, klęski śnieżne czy wichury. Te wydarzenia pokazały, że konieczne jest reagowanie na katastrofy w sposób skoordynowany, przy ścisłej współpracy służb ratowniczych po obu stronach granicy. Inicjatorem projektu był Euroregion Tatry w Nowym Targu, który zwrócił się do nas z zapytaniem, czy chcielibyśmy wziąć udział w tym przedsięwzięciu.

Co skłoniło Państwa do udziału właśnie w programie Interreg?

Program Interreg Polska – Słowacja rozwiązuje problemy obszaru pogranicza. Przy klęskach żywiołowych, takich jak powodzie, susze, śnieżyce, wichury czy osuwiska ziemi, okazało się niezbędne, aby reagować efektywnie, we współdziałaniu służb ratowniczych obu krajów i przy posiadaniu odpowiedniego sprzętu technicznego. Gdy program Interreg ogłosił nabór wniosków na działania związane z łagodzeniem negatywnych skutków i zapobieganiem ryzyku klęsk żywiołowych, od razu wiedzieliśmy, że zaangażowanie się w ten nabór będzie bardzo potrzebne i skuteczne.

Gdyby inny wnioskodawca zapytał: „Czy warto angażować się w program Interreg?”, co odpowiedziałaby Pani w jednym zdaniu?

Zdecydowanie tak – program ten rozwiązuje wspólne problemy pogranicza, którego jesteśmy częścią, a samo miasto Trstená leży bezpośrednio przy granicy.

Przejdźmy do pytań dotyczących samej realizacji projektu.

Gdyby miała Pani wskazać jedną najważniejszą rzecz/efekt, który zmienił się w regionie dzięki projektowi, co by to było?

Zwiększenie i poprawa jakości zdolności operacyjnej OSP Trstená w ratowaniu życia, zdrowia, mienia i środowiska mieszkańców oraz turystów, a także budowa szerokiego partnerstwa na pograniczu, dzięki któremu w razie katastrofy dysponujemy jednolitym systemem efektywnej współpracy.

Jak przebiegała komunikacja między partnerami podczas realizacji? Czego nauczyli się Państwo od partnerów z Polski, czego nie da się przeliczyć na pieniądze?

Komunikacja odbywała się osobiście, telefonicznie, e-mailowo oraz online. Zdobyliśmy nową wiedzę i praktyczne doświadczenia od poszczególnych partnerów. Każdy z nich realizował działania, podczas których spotykaliśmy się i dzieliliśmy dobrymi praktykami – to jest wartość, której nie da się wycenić.

Co uważa Pani za klucz do dobrej współpracy transgranicznej?

Dobre i szerokie partnerstwo, wspólny personel oraz wspólna realizacja zadań.

W jaki sposób projekt był promowany wśród mieszkańców i opinii publicznej?

W ramach projektu każdy partner stworzył podstronę internetową, na której publikowaliśmy wszelkie informacje. Każdy posiadał roll-up informujący uczestników o realizacji projektu, partnerach i finansowaniu z UE. Na budynku OSP zamontowano tablicę informacyjną. Informacje o działaniach pojawiały się też w mediach społecznościowych. Na koniec wydaliśmy wspomniany materiał promocyjny dla szerokiej publiczności. Dla młodszego pokolenia partner wiodący zorganizował w Trstenie tzw. „Happening ekologiczny” skupiony na adaptacji do zmian klimatu, który cieszył się świetnym odbiorem (pokazy sprzętu strażackiego, techniki gaszenia, pokaz pracy przewodników psów i poszukiwanie zaginionych w trudnym terenie).

Jakie najważniejsze doświadczenia wynieśli Państwo z projektu?

Systematyczne i zorganizowane rozwiązywanie sytuacji kryzysowych podczas klęsk żywiołowych. Poznanie specyfiki współpracy i różnic w działaniach ratowniczych słowackich i polskich jednostek OSP.

Co poradziłaby Pani organizacjom, które rozważają udział w programie Interreg?

Z pewnością nie należy się obawiać tego programu, ponieważ rozwiązuje on problemy wspólne dla obu stron granicy. Ważne jest, aby pamiętać, że im szersze partnerstwo, tym efektywniejszy wynik i większa korzyść dla liczniejszej grupy mieszkańców pogranicza.

Czy planują Państwo kontynuować współpracę transgraniczną w przyszłości?

Zdecydowanie tak. Ponieważ leżymy bezpośrednio na granicy, udział w tym programie z naszymi pomysłami jest dla nas priorytetem. W najbliższym czasie będziemy realizować dwa małe projekty:

  • w ramach Funduszu Małych Projektów (administrowanego przez kraj Żyliński) w latach 2026–2027: „Aktywna współpraca na rzecz ochrony pogranicza słowacko-polskiego”.
  • w ramach Funduszu Małych Projektów (administrowanego przez EUWT TATRY) w latach 2026–2027: „Przydrożne krzyże – świadkowie czasu na pograniczu polsko-słowackim”.

Będziemy również realizować dwa duże projekty:

  • z Miastem i Gminą Czarny Dunajec: „Pogranicze wielu kultur – pogranicze dialogu”.
  • z Gminą Bobrów (partner wiodący) oraz Gminami Jabłonka i Spytkowice: „Rozwój infrastruktury turystycznej wspólnej Orawy”.

Jeszcze kilka pytań o wyniki projektu.

Co program Interreg pozwolił Państwu zrealizować, co inaczej nie byłoby możliwe?

Interreg pozwolił nam na działania, które bez współpracy transgranicznej nie doszłyby do skutku. Dzięki niemu nawiązaliśmy partnerstwa z organizacjami po drugiej stronie granicy, mogliśmy wymieniać się doświadczeniami i wspólnie stawiać czoła wyzwaniom w regionie.

Jakie konkretne rezultaty przyniósł projekt?

Dla naszej OSP Trstená zakupiliśmy nowe specjalistyczne wyposażenie, m.in.: mobilny agregat pompowy, przyczepę kynologiczną, defibrylatory, radiotelefony, stacje GPS, agregaty prądotwórcze, specjalistyczną odzież ochronną, wyposażenie dla przewodników i psów ratowniczych, oznakowanie drogowe, zapory mobilne, oświetlenie, drabiny oraz sprzęt do zorganizowania sztabu kryzysowego. Aby poprawić gotowość bojową, przeprowadzono dwa szkolenia specjalistyczne. Całą wiedzę, strategie i sprzęt przetestowaliśmy w praktyce podczas ćwiczeń taktycznych z symulacją klęski żywiołowej i poszukiwania rannych w trudnym terenie.

Jak projekt wpłynął na lokalną społeczność lub region?

Projekt miał wyraźnie pozytywny wpływ, zwiększając bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. Poprawiła się gotowość na sytuacje nadzwyczajne (powodzie, wichury). Modernizacja sprzętu pozwala na szybszą reakcję służb. Projekt wzmocnił również świadomość społeczną – dzięki szkoleniom i akcjom edukacyjnym ludzie wiedzą, jak reagować w sytuacjach kryzysowych, co zmniejsza ryzyko paniki. Kluczowym zyskiem jest pogłębienie współpracy instytucjonalnej; wspólne planowanie pomaga lepiej zarządzać kryzysami, które nie kończą się na linii granicy.

W drugiej części wywiadu skierowaliśmy kilka pytań do Komendanta Ochotniczej Straży Pożarnej w Trstenie i zarazem Komendanta Straży Miejskiej w Trstenie, który dba o bezpieczeństwo mieszkańców.

Czy mógłby Pan krótko się przedstawić i powiedzieć nam, czym zajmuje się Pan w życiu codziennym?

Nazywam się pán Maroš Medvecký. Pracuję jako prezes Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP/DHZ) w Trstenie oraz Komendant Straży Miejskiej w Trstenie. Straż Miejska jest formacją porządkową dbającą o porządek publiczny, ochronę środowiska w mieście oraz realizującą zadania wynikające z przepisów gminnych, uchwał rady miasta i decyzji pani burmistrz. Jako komendant OSP w mieście odpowiadam również za gotowość bojową i działania ratownicze jednostki straży pożarnej.

Jak wyglądał Pana dzień pracy przed realizacją projektu, a jak wygląda teraz, gdy dysponują Państwo nowym wyposażeniem i infrastrukturą?

W ramach projektu zakupiono sprzęt i ekwipunek, którym nie dysponuje żadna Ochotnicza Straż Pożarna w okolicy, ani nawet najbliższa zawodowa jednostka straży pożarnej. Musimy być przygotowani na to, że możemy zostać wezwani na pomoc w różne zakątki naszego regionu. Strażacy z Trsteny zyskali nową mobilną awaryjną jednostkę pompującą (przyczepę), przyczepę kynologiczną, defibrylatory, radiotelefony, stacje GPS, agregaty prądotwórcze, specjalistyczne ubrania bojowe, wyposażenie dla przewodników psów i ich podopiecznych, oznakowanie drogowe, zapory mobilne, oświetlenie, drabiny, sprzęt do utworzenia sztabu kryzysowego oraz wiele innych elementów technicznych ułatwiających i usprawniających pracę.

Co ten projekt oznacza dla przeciętnego mieszkańca lub gościa odwiedzającego region?

Jak już wspomniałem wcześniej, w ramach projektu zakupiono sprzęt niezbędny dla naszej działalności. W przypadku klęski żywiołowej, takiej jak powódź, jesteśmy w stanie interweniować w wielu częściach naszego miasta jednocześnie i nie musimy prosić o wsparcie sąsiednie jednostki OSP. Dzięki temu nasze działania będą szybsze i skuteczniejsze.

Czy miał Pan okazję współpracować ramię w ramię z kolegami z drugiej strony granicy? Jakie to uczucie wiedzieć, że w razie potrzeby możecie na sobie polegać?

Z kolegami zza granicy przede wszystkim ćwiczyliśmy różne sytuacje modelowe podczas manewrów strażackich. W trakcie tych ćwiczeń wymienialiśmy się wiedzą, procedurami i możliwościami reagowania na konkretne klęski żywiołowe. Teraz już wiemy, jak się przygotować i jak działać w przypadku realnej akcji ratowniczej na terenie przygranicznym.

Czy dzięki takim inwestycjom ma Pan poczucie, że granica między Polską a Słowacją staje się już tylko linią na mapie, a my stajemy się jednym nowoczesnym regionem?

W ramach współpracy i partnerstwa rzeczywiście możemy powiedzieć, że jesteśmy jednym dużym regionem bez granic. Jednak w zakresie działań ratowniczych pojawia się pewien problem, ponieważ jednostki straży pożarnej są ograniczone w działaniu poza granicami swojego państwa. W tej kwestii powinien być wywierany nacisk na odpowiednie organy kompetentne do zmiany legislacji, ze szczególnym uwzględnieniem możliwości prowadzenia przez strażaków akcji ratowniczych również poza ich obszarem działania (za granicą).

Czy teraz, gdy mają Państwo wspólny nowy sprzęt i systemy z kolegami z Polski, ma Pan poczucie, że ludzie po obu stronach granicy mogą spać spokojniej?

Nie ująłbym tego aż tak, że mieszkańcy po obu stronach granicy mogą spać spokojniej. Istnieją bowiem sytuacje, na które nie mamy wpływu nawet z nową i zmodernizowaną techniką – jak choćby powodzie błyskawiczne. To, co mogę powiedzieć z całą pewnością, to że działania przy usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, łagodzeniu szkód oraz ochronie życia i mienia mieszkańców mogą być teraz znacznie skuteczniejsze i szybsze niż w przeszłości. W Polsce system współpracy między strażą zawodową a ochotniczą jest bardziej dopracowany i lepszej jakości. W ramach tej współpracy wciąż mamy się czego od Polaków uczyć.

Gdyby miał Pan jednym słowem opisać różnicę w bezpieczeństwie przed i po projekcie – co by to było?

Jedno słowo: super.

Wywiady przeprowadzili eksperci z Regionalnego Punktu Kontaktowego Programu Interreg Polska – Słowacja 2021 – 2027 w Żylińskim Kraju Samorządowym.

Realizacja projektu